Baza wiedzy

Piwo - naturalny izotonik z wielowiekową tradycją

Piwo jest trzecim, po wodzie i herbacie najczęściej spożywanym napojem na świecie. Jego historię mierzy się w tysiącach lat, zapewne niejednego zaskoczy fakt, że wynalezienie piwa było... dziełem przypadku. Około 4000 lat p.n.e. do przypadkowej mieszaniny ciasta i wody dostały się drożdże i tak... powstało pierwsze piwo. Zdecydowanie różniło się ono od jasnych, klarownych i złocistych trunków, zapełniających półki dzisiejszych sklepów. Było gęste, mętne i bardzo pożywne, przez długi czas nazywano je nawet "chlebem w płynie". Zaobserwowano, że jego regularne picie stanowi skuteczną ochronę przed licznymi chorobami, pustoszącymi średniowieczną Europę. Traktowano je wówczas jako "napój życia".







A dziś? Pwo jest nieodłącznym elementem nie tylko "męskich" imprez. Najlepiej smakuje schłodzone, latem. Zimą z kolei z dodatkiem aromatycznych przypraw chętnie pijamy je w postaci grzańca.






Mimo, że piwo kojarzy się z "piwnym brzuchem" i niekoniecznie dobrą kondycją, okazuje się, że pite w umiarze może być doskonałym napojem dla sportowców. Amerykańscy badacze wykazali, że piwo skutecznie uzupełnia poziom płynów ustrojowych po długotrwałym wysiłku, może więc być stosowano jako swoisty naturalny izotonik. Piwo poprawia wydolność organizmu, zwłaszcza płuc, zawiera sporo minerałów i witamin - B2, B6, niacynę, witaminę A, D, E i H.







Półlitrowy kufel tego napoju dostarcza około 18% dziennego zapotrzebowania na witaminę B6 i aż 30% na niacynę. Najcenniejsze pod tym względem są piwa refermentowane w butelkach z osadem drożdżowym i niefiltrowanych. Ze względu na słabą ich dostępność i wysoką cenę, pijają je tylko prawdziwi koneserzy.





Piwo, zwłaszcza to niepasteryzowane, zawiera też antyoksydanty, chroniące przed niekorzystną aktywnością wolnych rodników.






Zaletą piwa jest też duża zawartość wody. Na 100 mililitrów piwa przypada po około 95 mililitrów wody, bogatej w 40 różnych związków mineralnych. Po wypiciu zostają wpompowane do krwi, a woda doskonale gasi pragnienie, np. po długotrwałym wysiłku fizycznym.






Wbrew powszechnej opinii, piwo jest tez niskokaloryczne - węglowodany stanowią zaledwie około 3% jego zawartości. Skąd sie więc bierze mięsień piwny? Pojawia się wtedy, gdy pijemy go za dużo lub jeśli przegryzamy w tym czasie tuczące przekąski, np. jak paluszki, chipsy, frytki, pizze czy inne. Pół litra jasnego pełnego - a takie najczęściej spotykamy w sklepach - ma około 220 - 250 kcal. Rozsądne popijanie piwa nie musi więc powodować tycia czy niweczyć skutki aktywności fizycznej, co więcej - może nawet pomagać w utrzymywaniu stałej wagi ciała. Napój ten ma działanie moczopędnie, co korzystnie działa na nerki, które dzięki temu są solidnie oczyszczane, nawet z niewielkich kamieni.







Zawarty w piwie chmiel działa kojąco, pomagając osiągnąć spokój, nie wywołując przy tym senności. W chmielu z kolei znajduje się ksantohumol, flawonoid o działaniu antyutleniającym. Zalet piwa jest więcej - słód, a więc łuski jęczmienia zawierają kwasy krzemowe, pomocne w hamowaniu osteoporozy i wspomniane już wcześniej składniki odżywcze - pół litra piwa zawiera kilkanaście gramów węglowodanów i około dwa gramy białka.

Copyright © 2008-2024 Narkotyki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kliknij tutaj aby skontaktować się z administratorem.