Pułapka uzależnień

Każde uzależnienie jest głęboko związane z zaburzeniem emocjonalnym, łagodzonym za pomocą różnych środków lub czynności. Są one skrywane pod określonym nałogiem, mogącym przybierać rozmaite, nawet najdziwniejsze postaci - ten sam mechanizm uzależnienia działa zarówno w przypadku alkoholizmu, uzależnienia od hazardu, seksu, anoreksji, bulimii czy ortoreksji, lub też przy innych rodzajach uzależnień.
 

 

 


Dzisiejsze społeczeństwo postrzega świat według pewnych schematów. Być może większa jego część rozumie już dziś, iż alkoholizm to choroba, jednakże nałogowego hazardzistę czy maniaka komputerowego wciąż postrzega się jako kogoś o słabej woli. Tymczasem uzależnienie od substancji chemicznych i od czynności to niemal jedno i to samo. Każde z uzależnień, nie leczone - może doprowadzić nawet do śmierci. U anorektyczki będzie ona spowodowana wygłodzeniem, u nałogowego palacza - rakiem płuc.
 

 

 


Ludzie żyjący w szybkim tempie, w ciągłej pogoni za pieniądzem mają inne niż kiedyś normy. Na szczycie hierarchii wartości znajdują się przede wszystkim pieniądze oraz poczucie przyjemności, pozytywne doznania, swoisty hedonizm. W obliczu karuzeli emocji i stresów związanych z chęcią wpisania się w dzisiejsze normy – rośnie nie tylko oferta uzależnień, ale także podatność na nie. Coraz chętniej testujemy kolejne propozycje legalnego i nielegalnego rynku, który zaspokoi dziś każdą zachciankę konsumenta, a nawet ją wyprzedzi.
 

 

 


Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu ma na co dzień do czynienia z alkoholem, zakupami, internetem, czy adrenaliną. Pierwsza faza uzależnienia, moment, w którym używanie danej substancji lub wykonywanie określonej czynności staje się niebezpieczne – jest bardzo często po prostu przegapiany. Z biegiem czasu coraz trudniej jest przestać, przymus zaczyna być coraz silniejszy. Funkcjonowanie człowieka na progu uzależnienia staje się zaburzone, zaniedbuje on swoje dotychczasowe obowiązki, coraz częściej zawodzi. Przestaje być sobą, jego nieodpowiedzialność i niesłowność zaskakuje ludzi z jego otoczenia.
 

 

 


Kolejny etap uzależnienia wiąże się z kolejnymi kompromitacjami, człowiek traci swą godność, zapożycza się, kradnie, robi rzeczy, na które normalnie nigdy by sobie nie pozwolił. Gdy ludzie osiągają wysoki poziom materialny, następuje u nich okres nudy. Gdy osiągają określony stan, zaczyna im brakować czegoś innego, nieustannie szukają czegoś więcej. Poszukują dreszczyku emocji, jakiegoś ryzyka – i to jest właśnie doskonała pożywka do rozwoju jakiegoś uzależnienia. Podaż na określone substancje i przedmioty stwarzające ryzyko uzależnienia jest dziś duża, a świat, którym rządzą dziś finanse jest brutalny. Ludzie zaczęli zarabiać potężne sumy na niszczeniu innych. Biznes erotyczny, farmaceutyczny, hazardowy, monopole – nie jest bynajmniej nastawiony na dobro konsumenta, a jedynie na zysk. W tym celu są produkowane i wprowadzane do obiegu uzależniające substancje, leki, gadżety.
 

 

 


Nie używanie substancji pochodzących z grupy ryzyka wielu przypadkach jest dziś prawie niemożliwe, a jedynym sposobem na uniknięcie uzależnienia jest zwrócenie w odpowiednim momencie uwagi na pierwsze jego symptomy oraz odpowiednia na nie reakcja. Zauważenie pierwszych szkód i oparcie się licznym pokusom jest jednak niezwykle trudne. Rynek branży, bazujących na uzależnieniach dysponuje zapleczem specjalnych zespołów psychologów pracujących nad coraz to nowymi sposobami manipulowania ludźmi.

 

 



Czy istnieje sposób, by uchronić się przed uzależnieniami, odeprzeć ataki koncernów chcących zarabiać na naszych słabościach? Z pewnością istnieje, a jest nim umiar w korzystaniu z dostępnych dóbr oraz umiejętność zachowania złotego środka.
 

 

 


Pewną nadzieją może być rosnąca liczba wykształconych osób, mających zdolność do narzucania nowych, pro zdrowotnych trendów. W pewnych środowiskach ceniona jest wiedza jak dobrze się odżywiać, jak skutecznie radzić sobie ze stresem oraz jak dbać o właściwe relacje z innymi ludźmi oraz z całym światem. Wówczas zapalenie od czasu do czasu papierosa czy wypicie lampki wina nie musi stanowić dużego zagrożenia dla zdrowia. Prawdziwym problemem nie jest bowiem samo używanie określonych substancji, przynajmniej w znacznej ich części, tylko ich nadużywanie. Zawsze jednak określenie granicy bezpiecznego korzystania z dostępnych dóbr może wywołać wiele wątpliwości i to właśnie prawidłowe jej określenie wiąże się z wieloma znakami zapytania.

Copyright © 2008-2018 Narkotyki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kliknij tutaj aby skontaktować się z administratorem.