Czy zdarzyło ci się prowadzić samochód po spożyciu alkoholu lub jechać jako pasażer z kierowcą, o którym wiedziałeś że go pił?
Wyrwany z piekła. Świadectwo narkomana
Laurent GayNowośćBestseller 24.90 PLN
|
Wizerunek ciała w anoreksji i bulimi psychicznej
Anna Brytek-Matera, Adriana Rybicka-KlimczykBestseller 33.90 PLN
|
W sidłach anoreksji
Heidi HassenmüllerBestseller 16.90 PLN
|
Uzależnienie od czynności. Mit czy rzeczywistość
Nina Ogińska-BulikNowośćBestseller 41.90 PLN
|
Uzależnienie komputerowe Diagnoza, rozpowszechnianie, terapia
Andrzej AugustynekNowośćBestseller 33.90 PLN
|
Dziś Tłusty Czwartek, dzień, w którym tradycja daje nam społeczne pozwolenie na jednodniowe obżarstwo.
Nazwa tego święta pochodzi od tłustego jedzenia. Tłuszcz i okrągły kształt pączków w tradycyjnej kulturze symbolizuje życie. Statopolski przesąd mówi, kto w Tłusty Czwartek nie zje choćby jednego pączka, będzie skazany na niepowodzenie przez cały następny rok.
Dziś mało kto pamięta, że pierwsze pączki w średniowiecznej Polsce wcale nie były słodkie. Robiono je z ciasta chlebowego, nadziewano słoniną i pieczono na smalcu. Trawienie nadmiaru tłuszczu wspomagano mocnym alkoholem.
Każdy Polak zje dzisiaj średnio 2-3 pączki. Rekordziści - nawet kilkanaście. Największym powodzeniem cieszą się te tradycyjne z nadzieniem z konfitur z dzikiej róży, posypane kandyzowaną skórką z pomarańczy, ale nie brakuje też amatorów pączków z bitą śmietaną, budyniem, serem, marmoladą, kremem czekoladowym czy owocami. W całym kraju zjedzonych zostanie dziś około 100 milionów różnych wersji tłustego smakołyku.
Jeden pączek waży około 50 gram i ma 200-300 kalorii. Ich spalenie wymaga:
- 20 minut biegania
- 20 minut pływania
- 30 minut tańca
- 50 minut spacerowania
Jednak podobno w Tłusty Czwartek liczenie kalorii jest surowo zabronione. Dietetycy uspokajają, że jednodniowe obżarstwo nie powinno zbytnio zaszkodzić naszej sylwetce.