|
Autor
|
Wiadomość |
|---|---|
|
Ilość wiadomości: 2
|
Niby rodzina lecz nie do końca. Nigdy nie wiem jak zakończy się dzień czy nie dostanę tel że mam odebrac go pijanegoczy że miał wypadek chcę go znienawidzić ale nie potrafie......
Nie pamiętam kiedy był trrzeźwy- choć to mój ojciec czuje tylko żal i współczucie 2009 nie zakończył się dla mnie miło ... Dzień przed Wigilią zadzwonił do mnie żetm odebrała go z pracy bo miał konrole alkomatem który mu coś wykazał------- oczywiscie poprosiłam męża i pojechalismy 50 km po niego!!! Widok któryzobaczyłam spowodował że nie wytrzymałam.. Był pijany do sztywnośćijego przełożony powiedział że miał ponad 3 promile ;-( wstyd . Miałam ochotę go tam rozszarpac... Dostarczyłam go da domu od tamtego zdażenia nie mamz nim kontaktu nie chce go widzueć.. Nawet w dniu mojego ślubu był pijany jestem w ciązy muszę mysleć o moim maleństwie ale z drógiejstrony chcę pomóc mamie i bratu. Ja mam ojca z głowy bo z nimi nie mieszkam ale oni...... Brak słów Jak pomóc mu-leczenie? $jezdzi po pijaku autem Wstrzyna awantury Został zwolniony po raz kolejny z pracy za alkohol niszczy rodzinę hm.... sama niewiem więcej |
|
Ilość wiadomości: 2
|
jak naj szybciej rzuć gożyję z alkocholikiem 27 lat.wiesz co mam za to?moj syn nie żyje.odbil się od domu nie chcial widzieć ciągle pijanego ojca.
|
|
Ilość wiadomości: 3
|
witam ... Ja mam na imię Kamil i jestem alkoholikiem i narkomanem ... bardzo bliskie jest mi to co piszesz o ojcu co prawda nie mam własnej rodziny straciłem dziewczynę ale swoją matkę siostry czy ojca strasznie raniłem dziś nie piję i zmieniam się ... uważam że największą pomocą dla twojego ojca będzie pozostawienie go musi sięgnąć swojego dna każdy ma inne musisz podjąć wraz z rodziną duże ryzyko ... Być może że gdy osiągnie dno nie będzie wstanie się podnieść największą pomocą dla alkoholika jest niepomaganie on musi sam chcieć przestać pić i zacząć zmieniać swoje życie musi odzyskać chęć życia i przewartościować je ... jedyny krok jaki możecie poczynić to skierowanie go na leczenie poprzez sąd to jedyna pomoc jaką jesteście wstanie mu zagwarantować ... musicie wyzbyć się wstydu i żalu ... zajmijcie się sobą ... Pozdrawiam
|
|
monika Gość |
do palmeister dzieki wielkie za Twoje słowa. Ojciec własnie zaczoł chorować chwilowo jest że tak napisze "czysty" bierze zaszczyki więc może sam dojdzie do tego że nie warto pić....
|
|
Ilość wiadomości: 3
|
No chwilowo macie ulgę ... ale nie rób sobie płonnych nadziei, gdyż po wyzdrowieniu alkoholik bardzo szybko zapomina przez co chorował i na co, albo w ogóle nie bierze pod uwagę tego że zachorował przez picie ... fajnie by było gdyby nie tylko pomyślał o tym że to przez picie alkoholu ale żeby chciał to zmienić ... sam nie da rady, przed terapią jeśli w ogóle by się zdecydował, to mitingi AA lub grupy wsparcia to podstawa bo ja np. samemu nie dałbym rady, a tak mam wsparcie i ludzi którzy pomagają mi w trudnych chwilach jak i przyjaciół codzień ... jeśli chciała byś tak pogadać głębiej o tym podaję palmeister@interia.pl
|
|
jarek83 Gość |
palmeister podpisuje się rękami i nogami pod Twymi słowami. Niemniej bardzo ubolewam nad faktem że taka decyzja dla rodziny (najczęściej żony) nie jest prosta i oczywista... prawda jest taka że alkoholik ma się dobrze dopóty ktoś go wspiera poprzez chociażby tuszowanie jego wyczynów przed nim samym. Co z tego że podczas jego upojenia ktoś mu tłucze do głowy wyzywa od najgorszych lamentuje lub stara się go podejść emocjonalnie skoro i tak nic do niego nie dociera. Alkoholik podczas nazwijmy to ciągu ma tylko jeden priorytet mianowicie jak tu się czegoś napić. Ale o zgrozo nie to jest najstraszniejsze choć nie straszne też nie jest mianowicie jak osobnik wytrzeźwieje temat ucicha bo dobrze jest... to jest właśnie smutne. jakby ktoś pytał temat znam z autopsji.
|